Zamek Królewski na Wawelu

Zamek Królewski na Wawelu

Współcześnie Zamek Królewski na Wawelu jest jednym z zabytków podlegających pod Państwowe Zbiory Sztuki. Znajdują się w nim między innymi sale wystawowe dostępne dla zwiedzających.

Nie zawsze jednak obiekt ten miał taki wygląd, jak teraz. Wielokrotnie go przebudowywano. Również zarząd nad zamkiem częstokroć nie znajdował się nawet w rękach polskich.

Historia tego miejsca sięga XI wieku. Prawdopodobnie już wtedy istniało na tym terenie palatinum, czyli coś na kształt rezydencji władcy. Powstałe tam budowle musiały także pełnić funkcje obronne, co jeszcze bardziej zwiększało ich rangę, zwłaszcza, gdy Kraków stał się centrum władzy politycznej w kraju Wiślan.

Zamek został rozbudowany przez pierwszego władcę po rozbiciu dzielnicowym, a zarazem jednego z ostatnich Piastów – Władysława Łokietka, który też koronował się w wawelskiej katedrze. Jego syn kontynuował w tej kwestii dzieło ojca. Pozbył się większości drewnianych budynków poprzez zastąpienie ich murowanymi. Stworzył rezydencję dla głowy państwa z nieregularnym wewnętrznym dziedzińcem. Budynki o gotyckich sklepieniach nie obyły się także bez wspaniałych malowideł na miarę europejską.

Przejęcie władzy przez dynastię Jagiellonów wpłynęło na dalsze rozbudowy Zamku Królewskiego. Powstała wtedy słynna Wieża Duńska w stylu gotyckim. Za sprawą litewskiego władcy do Polski nadciągnęli ruscy artyści, pozostawiając na Wawelu ślad pod postacią malowideł. Niestety pod sam koniec XV wieku, w 1499 roku, zamek spłonął i musiał zostać odbudowany. Parę lat później rzeczywiście rozpoczęto prace nad przywróceniem mu świetności. Początek XVI wieku to okres nowego nurtu – renesansu – toteż w tym stylu wznoszono na nowo zniszczone części zamku oraz tworzono kolejne. Do odbudowy wynajęto architektów i artystów z kolebki odrodzenia, Włoch, a także z innych krajów europejskich, np. z Bawarii. Gdy odbudowa była już praktycznie ukończona, w 1536 roku, strawił ją kolejny pożar. Szybko jednak podjęto się dalszych prac. W tym okresie Zygmunt August sprowadził do zamku jeden z piękniejszych i wartych współcześnie zobaczenia obiektów – arrasy flamandzkie. W pierwszej połowie XVII wieku dodano do budowli wieżę Zygmunta III Wazy oraz Wieżę Sobieskiego.

Okres ten był jednak kresem zamku w Krakowie jako głównej siedziby władz. Co prawda w tamtejszej katedrze nadal odbywały się koronacje. Nadal także chowano władców w kryptach na Wawelu. Jednakże centrum życia państwowego stała się wkrótce Warszawa. Sam zamek niszczał. Nie tylko o niego nie dbano, stał się również obiektem licznych nieszczęść, takich jak: potop szwedzki, a także późniejsze zajęcie go przez Szwedów, którzy w 1702 roku doprowadzili do kolejnego pożaru. Pewne fundusze na Zamek Królewski przeznaczył król Jan III Sobieski, jednak pełną odbudową zainteresował się dopiero biskup krakowski Konstanty Szaniewski.

Wkrótce nadszedł kres państwa polskiego, a wraz z nim Zamek Królewski, pod zarządem austriackim, stał się po prostu obiektem wojskowym. W okresie międzywojennym rozpoczęto odbudowę tego miejsca i przywracanie mu świetności. Prace te zostały dokończone po II wojnie światowej, w czasie której Zamek Królewski stał się rezydencją generalnego gubernatora Hansa Franka. Za czasów niemieckiej okupacji wywieziono z niego liczne zabytki. Nie wszystkie z nich udało się odzyskać, jednak po wojnie i tak wyposażono wnętrza w wiele pozyskanych dzieł sztuki. Zamek został poddany rewitalizacji i konserwacji, dzięki czemu dzisiaj może stanowić jeden z najwspanialszych zabytków nie tylko w Polsce, ale także w Europie.