Plac Bohaterów Getta w Krakowie

Plac Bohaterów Getta w Krakowie

Plac Bohaterów Getta został wytyczony już około 1838 roku. Wtedy to uznano, iż powstanie takiego targowiska odciążyłoby znacznie Rynek Główny Podgórza. Rynek pełnił dla Podgórza podstawowe funkcje targowe. Z początku targowiska w żaden sposób nie nazwano, Następnie około 1880 roku ochrzczono plac targowy mianem Małego Rynku. Takie nazewnictwo szybko się przyjęło wśród mieszkańców, ale musiano je bardzo szybko zmienić, ponieważ już w 1915 roku Podgórze przyłączono do Krakowa, tak więc nazwa Małego Rynku stała się nieaktualna. Tak więc po 1915 roku targowisko zaczęto nazywać placem Zgody i od tego momentu ów targowisko już nigdy nie myliło się nikomu z również istniejącym w Krakowie Małym Rynkiem.

W czasie trwania II Wojny Światowej plac Zgody stał się centralnym obszarem getta krakowskiego. Getto zostało utworzone 3 marca 1941 i stało się miejscem gromadzenia ludzi żydowskiego pochodzenia. Jako że Plac Bohaterów Getta był niemal centralnym punktem obszaru getta toteż postanowiono o budowie apteki w tymże miejscu. Apteka została utworzona i prowadzona przez Tadeusza Pankiewicza. Pankiewicz wyróżniał się spośród tłumu tym, iż był na ternie getta jedynym Polakiem, pomagającym przy tym pozostałym Żydom. Później stał się również świadkiem rzezi dzielnicy żydowskiej z 13 i 14 marca 1943.

Plac Bohaterów Grona nazwano aktualną nazwą po wojnie. W 1967 roku zmniejszono rangę targowiska, usuwając z niego aptekę i zastępując ją barem piwnym. Później w latach 70-tych na Placu Bohaterów Getta zakończono budowę dworca autobusowego.

Z czasem Plac Bohaterów Grona począł się zmieniać na lepsze i w nowoczesne,. Zorganizowano tam muzeum pamięci (właśnie w zamkniętej wcześniej dawnej aptece. Miało to miejsce w 1983 roku. W XXI wieku, w roku 2005 przeprowadzono gruntowną przebudowę, naprawę placu. Jego historyczny charakter poruszono dopiero później i wtedy to postawiono na placu pomnik, na którym dostrzec można było kilkadziesiąt żeliwnych krzeseł. Artyści – autorzy monumentu kierowali się informacjami i wspomnieniami Tadeusza Pankiewicza, który wspominał wielokrotnie o sprzęcie pozostawionym przez ofiary getta.