Lotnisko Kraków w natarciu

Carsharing, jak to się opłaca?

Jak to się opłaca? Po prostu jest to o wiele tańsze rozwiązanie. Jeśli nie przejeżdżamy autem więcej, niż 15 tysięcy kilometrów, to gdy uwzględnimy amortyzację, to współdzielenie pojazdu naprawdę mniej nas kosztuje. Jeśli ktoś mieszka niedaleko od pracy, to może jeździć tramwajem- po zakupie samochodu woli się jednak poruszać korzystając z tego środka transportu. Takie poruszanie się naprawdę jest mało efektywne, a koszty związane z parkowaniem, ubezpieczeniem, paliwem są wysokie- to się naprawdę nie opłaca. Szczególnie gdy musimy się do tego martwić licznymi tłokami. Rezygnacja z własnych samochodów może być naprawdę opłacalna i stać się rozwiązaniem licznych problemów. Gdyby przed ich domem istniała stacja carsharingu, to można byłoby zlokalizować w pobliżu placu zabaw, skwer- słowem kawałek wolnej przestrzeni. Rozwiązanie tego typu jest też korzystne dla pracodawców- wystarczy tylko stacja carsharingu pod siedzibą firmy, aby ograniczyć konieczność korzystania ze służbowych pojazdów. Deweloperzy mieszkaniowi wciąż ograniczają liczbę miejsc parkingowych, można więc wypełnić luki za pomocą stacji carsharingu. Dla kierowców przydałoby się wypracować jakieś inne zachęty, powiedzmy pod postacią zniżek w parkowaniu, czy innych elementów. Sam argument o byciu „eko” nikogo nie przekona do wykorzystywania dobrych rozwiązań. Koncepcja dla warszawy była długo wypracowywana, aby zapewnić użytkownikom realne zachęty dla korzystania. Pozwolenie na wjazd do ścisłego centrum nie będzie na pewno możliwe- są to obszary wyłącznie dla ruchu pieszego. Ulgi w przypadku płatnego parkowania będą użyteczne, gdy nauczymy się dysponować przestrzenią w centrum miast. Różnice cenowe są na tyle nieistotne, iż nikogo to zwyczajnie nie przekona. Uwolnienie stawek w strefach parkowania nie będzie na tyle efektywne, na ile oczekiwalibyśmy tego. W przypadku buspasów, to pomysł początkowo wydawał się niebezpieczny- coraz większa liczba uprawnionych pojazdów. Przedstawiciele miast, gdzie obecny jest carsharing przekonują jednak dobrymi rozwiązaniami. W przypadku Rzymu mamy do czynienia z tysiącem samochodów carsharingowych i porównywalny jest to wynik do liczby taksówek, które mają podobny [przywilej dotyczący buspasów. Wystarczy jedno uniknięcie stania w korku, aby przekonać się o atutach carsharingu. Z jakimi kosztami wiąże się wdrożenie car sharingu? Forma transportu taka jak carsharing odróżnia się bardzo silnie od transportu zbiorowego, czy przykładowo- publicznego roweru. Podstawową różnicą jest balans finansowy, który całkowicie jest możliwy do uzyskania dzięki korzystaniu z idei carsharingu. Gdy system już będzie rozwinięty, to tego typu rozwiązania mogą stać się zyskowne i warte silnego zainteresowania się. Już w Krakowie pojawiają się idee dotyczące tego, aby wprowadzić tradycyjny Carsharing. Wszystko może się zacząć od kupna, lub leasingowania elektrycznych pojazdów, które będą dodatkowym orężem w walce o lepszą jakość powietrza dla miasta. Można także zainteresować się outsourcingiem Gdy system będzie odpowiednio dostępny, to osiągniemy realny sukces. Budapeszt jest przykładem porażki w tej materii, albowiem liczba pojazdów była zbyt mała w stosunku do potrzeb. Na początek Kraków potrzebowałby floty jedynie od 50 do 100 samochodów. Pewne efekty byłyby widoczne już przy 150 samochodach, albowiem pozwoliłoby to zredukować około 1,5 tysiąca miejsc postojowych. Idealnym rozwiązaniem byłoby to, gdyby rozlokować stacje co około 300 metrów- wtedy przy kiepskiej pogodzie byłaby to zachęta, aby skorzystać z tego rozwiązań. Badania powinny nam wskazać obszar, gdzie możliwe byłoby rozpoczęcie budowy całego systemu. Na początek powinniśmy rozlokować to na obszarze pomiędzy pierwszą, a drugą obwodnicą. Potem rozszerzać całą strefę w ramach całej strefy płatnego parkowania.